Gapula handmade to marka powstała z pasji tworzenia biżuterii wyjątkowej, która wykonana jest z wysokiej jakości materiałów, takich jak srebro oraz kamienie szlachetne i półszlachetne, ale przede wszystkim jej zadaniem jest spełnienie marzeń Klientów.

Biżuteria Gapula handmade to w dużej mierze produkty dla pasjonatów (dla nich powstała m.in. seria o tematyce zwierzęcej, smoczej, żeglarskiej czy tangowej), jednak w mojej ofercie każdy znajdzie coś dla siebie – zarówno osoby kochające rzeczy wymyślne i oryginalne, jak i klasyczne.

Nagrody i wyróżnienia

27.10.2017 r.
Wyróżnienie w konkursie biżuteryjnym „Kalendarz Royal-Stone 2018” do inspiracji „Australia”. Wyróżniona praca: naszyjnik Uluru.

21.07.2017 r.
Wyróżnienie w konkursie biżuteryjnym „Kalendarz Royal-Stone 2018” do inspiracji „Maroko”. Wyróżniona praca: pierścionek Maroko.

3.02.2017 r.
Wyróżnienie w konkursie biżuteryjnym „Bajkowe inspiracje z zimą w tle”. Wyróżniona praca: naszyjnik Dziewczynka z zapałkami.

7.10.2016 r.
Wyróżnienie w konkursie biżuteryjnym „Kalendarz Royal-Stone 2017” do inspiracji „Kosmos”. Wyróżniona praca: naszyjnik Wielki i Mały Wóz.

7.08.2015 r.
Drugie miejsce w konkursie „Złotoręcy 2015” organizowanego przez Szkołę Złotnictwa Xerion w Krakowie. Prace zgłoszone do konkursu (od lewej): bransoletka Jua Kucha, kolczyki Romance oraz naszyjniki: Le Charme de Grenat, Labradorite Amulette i Skarabeusz.

Moje doświadczenia biżuteryjne

Z tworzeniem biżuterii pierwszy raz zetknęłam się w 2013 roku. Splatanie miedzianych i mosiężnych drucików w różnorodne formy dało początek mojej biżuteryjnej pasji. Jakże odważnym dla mnie krokiem było wtedy przejście na „wyższy level” jeśli chodzi o materiały. Pomimo strachu przed porażką i zmarnowaniem surowców, zakupiłam swoje pierwsze druty srebrne próby 925. Wkrótce miedziane druciki i szklane koraliki poszły w niepamięć, ustępując miejsca srebru oraz kamieniom szlachetnym i półszlachetnym, na których pracuję do dziś.

Z czasem w mojej głowie pojawiało się coraz więcej i więcej nowych pomysłów, co skutkowało poszukiwaniem i eksperymentowaniem z biżuterią. Świadomość ograniczeń technicznych, pchnęła mnie w roku 2015 na kurs lutowania w warszawskiej Wytwórni Antidotum, a niecały rok później do krakowskiej Szkoły Złotniczej Xerion, w której kształciłam się przez 3 semestry. Nadal nieprzerwanie rozwijam swoje umiejętności projektowe i warsztatowe. Poszukuję, czytam, oglądam, inspiruję się, eksperymentuję, a czasem przy większych wyzwaniach korzystam z wiedzy bardziej doświadczonych osób, które bardzo cenię.  Tworzenie biżuterii i promowanie marki Gapula handmade w chwili obecnej pochłania mnie całkowicie, choć momentami próbuję wpleść w swój harmonogram czas na pasję tańca i podróżowania.

Technika wykonania

Techniką tworzenia, w której zakochałam się od pierwszego wejrzenia, była umiejętność oplatania drucikami, krążąca pod nazwą „wire wrapping”. Z biegiem czasu, chęć eksperymentowania z czymś nowym wyparła z mojego warsztatu druty na korzyść blachy. Obecnie w swoich projektach najczęściej stosuję tradycyjne techniki złotnicze, a w ruch idą nie tylko dłonie i kleszcze, ale także: palnik do lutowania srebra, brzeszczoty, pilniki, młotki, frezy, papiery ścierne, polerka i inne. A w stopniowo powiększającym się oprzyrządowaniu widzę coraz większe morze możliwości.

Od czego się zaczęło?

Pasja zaczęła się przypadkiem. Zwyczajnie chciałam sobie sprawić mały prezent po otrzymaniu dodatkowej premii w ówczesnej pracy. Marzyłam wtedy o ręcznie wykonanej biżuterii, więc w świecie Internetu zaczęłam szukać czegoś odpowiedniego dla siebie. W taki sposób po raz pierwszy natrafiłam na wiele pięknych przedmiotów wykonanych techniką wire wrapping. Jednak, jak to kobiety zwykle mają, podobały mi się rzeczy znacznie przewyższające moje „fundusze premiowe”. I tak pojawiła się spontaniczna myśl w mojej głowie: „to chyba nie jest aż takie trudne… tutaj drucik pod, tam drucik nad…* w sumie mogłabym spróbować”. Cała premia poszła wtedy w pierwszą dostawę z miedzianymi drucikami i szklanymi kamyczkami.

*Dzisiaj z dystansem i lekkim uśmiechem na twarzy podchodzę do swojego przekonania wtedy, że to „takie łatwe”. Od razu przypominam sobie moje pierwsze prace, które były nie lada wyczynem, żeby druciki gięły się tam gdzie chcę i jak chcę, a tam gdzie mają być proste, żeby takie pozostały.

Tworzenie jest dla mnie ważne

Robienie biżuterii jest wyzwaniem, ciągłym rozwojem i radością z tworzenia czegoś, co sama sobie wymyśliłam. Choć nie uważam siebie za artystkę z prawdziwego zdarzenia (choćby dlatego, że nie potrafię ładnie rysować), myślę, że każdy w nas ma większą lub mniejszą potrzebę do wyżycia się kreatywnie i fajnie jest nad tym popracować. Warsztat jest dla mnie miejscem, w którym skupiam się tylko na projekcie, a cała reszta znika. Mogę wtedy zrobić coś na 100% moich możliwości, bardzo dokładnie i według mojego własnego pomysłu, co różni tę pracę od wielu innych branży, gdzie często najważniejsze jest szybkie odhaczanie zadań i to nierzadko z szefem przy ramieniu. 😉

Pasje i marzenia

Choć zabrzmi to trochę patetycznie, marzę o życiu w poczuciu wolności, którą pojmuję jako wybór własnej ścieżki według tego jak się uważa i czuje, a nie tak jak „wypada” zrobić. Systematycznie spełniam to marzenie stając się osobą coraz bardziej niezależną, poznającą siebie i swoje potrzeby, wyznaczającą swoje cele, rozwijającą swoje pasje. Wykonywanie biżuterii jest dla mnie jedną z tych rzeczy dających poczucie wolności i niezależności, na które czasami w życiu nie można sobie pozwolić. Ważne miejsce w moim życiu mają również dwie pasje: tango argentyńskie i podróże. Choć często wypychane z mojego życia przez brak czasu (lub brak umiejętności jego organizacji), są to dwa światy nierozerwalne ze mną. Wciąż powracam do środowiska tanecznego, aby wypełnić swoje zmysły muzyką i tańcem oraz pobyć z przyjaciółmi. Podróże niezmiennie inspirują mnie do działania, poszukiwania, poznawania i zapewne jeszcze bardziej rozbudzają moją ciekawość świata, gdyż im więcej podróżuję, tym większy mam niedosyt. 😀 Znalazłam swoje miejsce w rzeczywistości, która sprawia mi bardzo dużo radości, którą mogę odbierać wszystkimi zmysłami i w takim właśnie świecie chciałabym pozostać.

(Visited 246 times, 1 visits today)